piątek, 27 grudnia 2013

Rozdział 6

Nie potrafiłam usiedzieć w miejscu. Natłok myśli mi na to nie pozwalał. Z jednej strony  wydzwaniający Luke a z drugiej jeszcze kurde nagle Malik’owi przypomniało się o moim istnieniu i zachciało mu się mnie dręczyć sms’ami. Mam dość kurwa. Wzięłam z krzesła leżąca na nim bluzę i wyszłam z pokoju. Zbiegłam po schodach i rozejrzałam się po salonie upewniając się że ojca w nim nie ma. Kiedy byłam pewna że teren jest czysty, wyszłam.  Szłam przed siebie, pustymi już ulicami Londynu. Dosłownie. Było jakoś po północy, więc raczej nie spotkam kogoś zainteresowanego moimi problemami lub kogoś chcącego mi je stworzyć. Doszłam do pobliskiego parku i usiadłam na jednej z ławek. Wyciągnęłam z kieszonki pudełko szlugów i zapaliłam jednego z nich. Potrzebowałam oderwać się na chwile od tego wszystkiego. I wiedziałam gdzie takiego oderwania szukać. James. Wyciągnęłam z kieszonki telefon i odszukałam odpowiedni numer, przez chwilę wahałam się czy do niego zadzwonić, jednak wygrała chęć zapomnienia. Odebrał po dwóch sygnałach
-Terrie? Co jest?- zapytał zaspanym głosem
-Potrzebuje tego-powiedziałam prosto z mostu, nie to że jestem narkomanką, i nie mówię tak jak każdy broniący się przed ta świadomością, po prostu to wiem. Biorę tylko kiedy na serio już nie ogarniam świata. Czasami mam takie momenty ze zastanawiam się na tym czy w ogóle jest sens się tak męczyć, czy nie prościej byłoby z tym wszystkim skończyć. I tu właśnie zaczyna się problem. Bo jestem tchórzem. Pieprzonym tchórzem.
-Gdzie jesteś?- zapytał
-W parku –odpowiedziałam
-Przyjdź do nas-powiedział i chciał się już rozłączyć, jednak go powstrzymałam
-Czekaj! Jest Luke?- zapytałam niepewnie
-Nie wiem co robi Luke w nocy, ty to powinnaś wiedzieć-zaśmiał się po czym rozłączył, wsunęłam telefon z powrotem do kieszonki spodni i podniosłam się z miejsca. Spalając po drodze jeszcze jednego szluga, w jakieś piętnaście minut doszłam na osiedle gdzie mieszkają chłopaki. Przeszłam przez zaciemnione podwórko po czym znalazłam się w odpowiednim bloku a po niedługim czasie i w odpowiedniej klatce. Nacisnęłam na dzwonek a zaraz przede mną pojawił się James. Bez słowa weszłam do środka, chłopak zamkną za mną drzwi i zrobił to samo.
-Okej, daj mi towar i spadam, trochę mi się śpieszy!- ponaglałam chłopaka, który pierwsze chciał się dowiedzieć o co chodzi, jakoś nie miałam ochoty na zwierzenia, a tym bardziej opowiadać mu o ‘problemach’ z Luke’iem
-Spokojnie kwiatuszku-powiedział z tym swoim uśmieszkiem
-James kurwa!- wkurzyłam się-Nie nazywaj mnie tak!
-Co wy się tak kurwa drzecie!- nagle moim oczom ukazał się zaspany widok Luke’a, przeklęłam pod nosem
-Miało go nie być!- spojrzałam z wyrzutem na James’a
-Ja tak nie powiedziałem!- zaplótł ręce na klacie i stanął oparty o framugę drzwi przyglądając się całej akcji z rozbawieniem

-Zajebiście!- powiedziałam-Dobra! Spadam!- chciałam już wyjść, jednak chłopak mnie zatrzymał
-Tii.- zatrzymałam się w miejscu i odwróciłam na piecie
-Co?- krzyknęłam
-Tylko mnie nie bij!- po raz kolejny zaśmiał się ten idiota James- Masz! -rzucił mi woreczek z białym proszkiem po czym zniknął za drzwiami od swojego pokoju, a ja spojrzałam na Luke’a
-Chce żebyś wiedział ze gdybym wiedziała ze tu jesteś, to bym nie przyszła! -wysyczałam z zaciśniętymi ustami
-Super-powiedział bez emocji, zdziwiło mnie to
-Emm, nie skomentujesz tego?! Nie powiesz mi że ściemniam i ż jestem tu bo na ciebie lecę. To bardziej do ciebie pasuje- powiedziałam
-Yyy, nie-uśmiechnął się, przewróciłam oczami i wyszłam z mieszkania trzaskając drzwiami, jak on mnie wkurza, oni obaj mnie wkurzają, grry, już chyba wole jak Luke jest chamski niż miły.
 
Weszłam po cichu do domu. Chciałam tylko nie zauwazalanie pójść na górę, wciągnąć kreskę i zasnąć, a potem obudzić się bez tych wszystkich problemów. Jednak coś musiało pójść nie tak, a raczej ktoś chciał mi zniszczyć mój piękny plan.

***
Jest 6. Taki chyba troche krótrzy. Nie wiem kiedy pojawi się następny, ale postaram się go wstawić jak najszybciej. Do next xxx





1 komentarz:

  1. Extra rozdział
    http://fanfiction-harry-styles.blogspot.com/
    http://the-black-side-of-darkness.blogspot.com/
    http://what-makes-you-beutiful-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń